[koszerny geszeft] Minister Edukacji Narodowej Przemysław Czarnek rozporządzeniem opublikowanym 17 marca 2022 r. wprowadził do nauczania obowiązkowy przedmiot o nazwie Historia i teraźniejszość. Cudownym zbiegiem okoliczności wydawnictwo „Biały Kruk” zaledwie miesiąc później wydało książkę Wojciecha Roszkowskiego pod tym samym tytułem, która w równie ekspresowym tempie została zatwierdzona jako podręcznik do nowego przedmiotu. Trudno byłoby uwierzyć, że tempo i terminy wprowadzenia nowego przedmiotu i pojawienia się nowego podręcznika były całkowicie przypadkowe. Raczej należy domniemywać, że pp. Czarnek i Roszkowski dogadali się wcześniej na stworzenie tymczasowego monopolu na rynku podręczników, co zmusiło szkoły i rodziców do zakupu około 400 tys. egzemplarzy książki p. Roszkowskiego, przysparzając zainteresowanym stronom co najmniej 20 milionów PLN do podziału. Z grubą nadwyżką kwota ta wystarczyć powinna na co najmniej dwa Pałacyki+.

Kolejny koszerny geszeft nie wart byłby wspomnienia gdyby nie fałszerstwa historyczne zawarte w inkryminowanej publikacji, a zwłaszcza całkowicie zakłamany opis opozycji przeciwko komunistycznej władzy PRL. Co ciekawsze, niby to prawicowy minister Czarnek drastycznie zmarginalizował opozycję prawicową i niepodległościową za to wyolbrzymił opozycję dysydencką, wywodzącą się z partii komunistycznej.
[opozycja niepodległościowa] Faza zbrojnego oporu przeciwko komunistycznej okupacji Polski zakończyła się symbolicznie 21 października 1963 r. potyczką sierżanta Józefa Franczaka z oddziałami ZOMO i Służby Bezpieczeństwa we wsi Majdan Kozic Górnych. Dwa lata później działania na rzecz niepodległości Polski rozpoczęła w konspiracji organizacja „Ruch”, której członkowie w 1977 r. zainicjowali powstanie funkcjonującego jawnie Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela.
W wyniku ataku agenturalnego na ROPCiO w 1978 r. roku powstała fikcyjna organizacja o nazwie „Konfederacja Polski Niepodległej” (realnie zaistniała dopiero w okolicach 1990 roku). Próbę przejęcia kontroli nad ROPCiO przez Bezpiekę poparło niestety gdańskie środowisko ROPCiO i to środowisko – po konflikcie z TW „Lechem” – powołało Ruch Młodej Polski. W drugiej połowie lat 70. istnieć miał także twór o nazwie „Polskie Porozumienie Niepodległościowe”, jednakże nie ma wiarygodnych dowodów potwierdzających funkcjonowanie tego bytu w zakresie przekraczającym anonimowe wypowiedzi jednego człowieka.
Czytelnika zainteresowanego historią opozycji niepodległościowej odsyłam do książek dr. Piotra Byszewskiego „Organizacja Ruch (1965-1970)” oraz „Działania Służby Bezpieczeństwa wobec organizacji Ruch”, a także do (wymagającej licznych poprawek i uzupełnień) książki dr. Grzegorza Waligóry „ROPCiO”. Na wysłuchanie zasługują także wykłady i publikacje prof. Andrzeja Nowaka oraz prof. Antoniego Dudka.
[opozycja dysydencka] Na skutek tarć wewnętrznych z partii komunistycznej w okresie gomułkowskim wyłoniła się grupa osób początkowo dość nieśmiało ale z biegiem czasu otwarcie kontestujących działania swoich towarzyszy z PZPR. Grupa tych osób określanych wówczas jako „dysydenci” lub „opozycja demokratyczna” powołała w 1976 roku Komitet Obrony Robotników, stawiający sobie za cel – jak można się domyślać – nie tyle odzyskanie przez Polskę niepodległości co budowę prawdziwego, zamordystycznego komunizmu pod hasłem „budowy socjalizmu z ludzką twarzą”.
[proporcje] Jak więc uczciwie należałoby opisać historię opozycji w PRL przed „Solidarnością”? Wydaje się, że taki opis powinien być w 60% poświęcony organizacjom „Ruch” i ROPCIO, w 30% poświęcony Komitetowi Obrony Robotników i w 10% poświęcony Ruchowi Młodej Polski. Należało także odnotować istnienie KPN w jednej linijce z uwagi na fakt, że w latach 70. KPN praktycznie nie była zdolna do podejmowania jakichkolwiek działań poza wygłaszaniem buńczucznych deklaracji przez TW „Lecha” i podobnych mu kumpli.
[podstawa programowa] Fałszowanie historii polskiego oporu rozpoczął minister Czarnek od zapisania w podstawie programowej dyrektywy: „Uczeń (…) charakteryzuje główne przejawy opozycji w latach 70.: Kościół katolicki i narodziny opozycji demokratycznej po protestach robotniczych w 1976 roku”.
Jak widać minister Czarnek przesuwa moment powstania opozycji na lata 70. a ponadto insynuuje, że opozycja narodziła się po protestach robotniczych w 1976 roku, co jest oczywistym i bezczelnym kłamstwem. Tym samym już w podstawie programowej zawarty zostaje historyczny fałsz oraz podżeganie do dalszego zakłamywania historii Polski.
[opis Roszkowskiego] Wspólnik ministra Czarnka entuzjastycznie przyjął te wytyczne i twórczo ołgał kilkaset tysięcy dzieci. Niemal 100% powierzchni książki Roszkowskiego od strony 486 do strony 491 poświęcone jest lewicowemu Komitetowi Obrony Robotników. O „Ruchu” Roszkowski nie raczył wspomnieć, a informacja o ROPCiO znalazła się w jednej linijce. W ten sposób z opozycji antykomunistycznej lat 60. i 70. oba miglance wycięły całkowicie opozycję niepodległościową: „Ruch” i ROPCiO. Jakby tego było mało, Roszkowski bajdurzy o istnieniu „Polskiego Porozumienia Niepodległościowego”, tworu rzekomo „głęboko zakonspirowanego” a w rzeczywistości praktycznie fikcyjnego i jednoosobowego. Dla usprawiedliwienia można wyjaśnić, że bajka ta ma zrobić z Roszkowskiego działacza opozycji, oczywiście „głęboko zakonspirowanego”, niczym Lucuś z opowiadania Mrożka „Ostatni husarz”.
Omówienie wszystkich fałszów, insynuacji i przemilczeń wymagałoby napisania osobnej książki ale na pewne elementy warto zwrócić uwagę:
- Głosowanie na listę kandydatów komunistycznych zostaje opisane zdaniem: „Wybory do Sejmu z 1965 r. przyniosły taki sam podział mandatów, jak te sprzed czterech lat.” co oczywiście wprowadza w błąd czytelnika ponieważ żadnych wyborów nie było a podział mandatów był skutkiem decyzji kierownictwa kompartii a nie „wyborów”.
- List Kuronia/Modzelewskiego żądający budowy twardego bolszewickiego ustroju zgodnie z koncepcjami sowieckich gangsterów Lenina/Trockiego określony jest jako „program demokratyzacji komunizmu” (sic!).
- Opisany został wiec studentów na dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego 8 marca 1968 r. Nie wspomniane natomiast zostało ani słowem, że 11 listopada 1979 r. ROPCiO zorganizował kilkutysięczny marsz spod Archikatedry Św. Jana do Grobu Nieznanego Żołnierza.
- Odnotowano fakt relegowania z Uniwersytetu Warszawskiego Adama Michnika i Henryka Szlajfera. Nie wspomniane zostało natomiast w ogóle, że w czerwcu 1970 r. komuniści zamknęli około 100 działaczy organizacji „Ruch” i że 32 osoby spośród zatrzymanych zostały skazane w 5 procesach politycznych na wyroki sięgające 7 lat więzienia.
- Książka Czarnka/Roszkowskiego odnotowuje błahe fakty typu wysłanie jakichś listów do kierownictwa kompartii przez grupę rozczarowanych komunistów. Ani słowem natomiast nie wspomina o deklaracji założycielskiej ROPCiO oraz o licznych protestach, apelach i oświadczeniach składanych przez tę organizację.
- Książka wymienia lewicowe pisma KOR: „Biuletyn Informacyjny”, „Robotnik”, „Krytyka” itd. Nie ma natomiast ani słowa o „Biuletynie” organizacji „Ruch” oraz o pismach ROPCiO: „Opinii”, „Gospodarzu”, „Placówce”, „Uczniu Polskim” itd.
- Roszkowski uznaje za udowodnioną tezę, że z inspiracji SB miało miejsce zabójstwo „młodego współpracownika KOR Stanisława Pyjasa”, mimo, że brak faktycznych podstaw do podejrzewania, że w ogóle doszło do zabójstwa, a zmarły nie był „współpracownikiem KOR” tylko kolegą kolegi Jacka Kuronia.
Analiza manipulacji „Historia i Zmiana” nie pozostawia najmniejszych wątpliwości, że minister Czarnek nie jest człowiekiem o poglądach prawicowych i patriotycznych i nie zmierza do nauczania młodzieży prawdziwej historii. Wręcz przeciwnie: minister Czarnek jest apologetą środowisk lewicowych i postkomunistycznych, nie wahającym się sięgać po narzędzia władzy publicznej do marginalizowania opozycji niepodległościowej i fałszowania historii polskiego oporu przeciwko komunistycznej władzy.